<title_newspaper="ycie Warszawy"> 
<title_article="Znw na froncie> 
<author_1=J.M.> 
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="9">
<date=1952-09-25>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Zaleczywszy rany Kan Sen-gin wraca natychmiast na front do swojego plutonu. Szczliwy, e oto znw jest wrd kolegw i towarzyszy pierwszej linii. e znw moe walczy.
Pluton, ktrym dowodzi, otrzymuje, nowe zadanie bojowe: obron wzgrza stanowicego wany punkt strategiczny. Oddzia Kan Sen-gina liczy zaledwie kilkudziesiciu onierzy, a tam u stp wzgrza czai si
cay amerykaski batalion. Rozpoczyna si zajada walka. Dzie i noc atakuje wrg. Pluton broni si bohatersko. Padaj zabici. Ronie liczba rannych, brak amunicji... Ale wzgrze wci jest niezdobyte, wci
jest koreaskie. Ju z oddziau pozostaa tylko garstka, bronic si zawzicie, gdy nie staje kul, walcz
na bagnety.
Jeden z obrocw  Kin Diu-na  z granatem przeciwpancernym w rku rzuca si pod nieprzyjacielski czog i ginie. Czog pali si  jeszcze jeden atak wroga zosta odparty. Wtem, na niebie pojawiaj si te rakiety. To znak, e ofensywa Ludowej Armii Koreaskiej rozpoczta. Pozostaych przy yciu onierzy ogarnia rado. Ju wkrtce bd tu ich koledzy. Tam, na szerokiej rwninie wida ju z dala masy szaro-zielonych mundurw...Wrg wzgrza nie zdoby.
Na piersi Kan Sen-gina zabynie wkrtce order Bohatera Koreaskiej Republiki Ludowej.
Tak mniej wicej wyglda akcja nowego filmu koreaskiego pt. Znw na froncie. Film ten, zaprezentowany po raz pierwszy publicznoci polskiej na niedawnym pokazie w Centralnym Klubie TPPR  ukazuje jeden zaledwie fragment z wielkiej epopei bohaterstwa i powicenia, jak jest kady dzie walki ludu koreaskiego   o wolno. Ale ten niewielki fragment pokazany jest w sposb tak sugestywny i szczery, e porywa widza bez reszty ogromn moc zawartego w nim szlachetnego patosu i umiowania ojczyzny.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>

